Nasz Rada – Pan Grzegorz Osiński

Szanowni państwo serdecznie zapraszamy na wirtualne ” spotkania” z NASZĄ RADĄ. Dziś przedstawimy pierwszą sylwetkę, a zaczniemy od Przewodniczącego Rady Gminy. Kto będzie następny? – czas pokaże.

Grzegorz Osiński – właściwy człowiek na właściwym miejscu.

To jedyny z naszych radnych,który do Rady Gminy wszedł bez głosowania. Widać mieszkańcy Turowic (zarówno wsi, jak i kolonii) nie widzieli potrzeby zmian w ich reprezentacji. Wyszli z założenia, że skoro jest dobrze to po co zmieniać i żaden więcej kandydat się nie pojawił.Czy skutkiem tego był również jednogłośny wybór Pana Grzegorza na Przewodniczącego rady Gminy? A może zadecydowało to, że w poprzedniej kadencji (bo to to już druga w jego dobytku), piastował stanowisko Zastępcy Przewodniczącego? Nie wiadomo – wszak wybory są tajne, więc radni swojego wyboru uzasadniać nie muszą. Ważne wszakże, że Pan Grzegorz nadaje się do pełnienia funkcji z całą jej powagą i dostojeństwem, a jego charakterystyczne spojrzenie znad okularów sprawia, że ci bardziej wyrywni najpierw kilka razy się zastanowią, zanim ubiorą w słowa to, co chcą powiedzieć. Pan Grzegorz lubi rozmowy o konkretach i, jak sam twierdzi, nie toleruje głupoty i chamstwa. Jego hasłem i motywem przewodnim na najbliższe lata jest „Współpraca ze wszystkimi, dla dobra nas wszystkich”.
Ma 57 lat,pochodzi z Grójca, jednak niemal od 30 lat prowadzi gospodarstwo sadownicze w Turowicach. Mechanizacja i wprowadzanie usprawnień to jego zawodowe pasje, które kształtowały się podczas nauki w Technikum Samochodowym w Grudziądzu Mazowieckim, a potem studiów magisterskich w SGGW-AR na wydziale Techniki Rolniczej i Leśnej. Prywatnie jest mężem Pani Grażyny, a także ojcem Ani i Adama. Lubi kryminały skandynawskie, filmy przyrodnicze i historyczne oraz rock z lat 70 i 80 XX wieku – to wszystko dla duszy, a dla ciała,bo jak wiadomo one zarówno na umysł jak i na kondycję dobrze działają. Nie lubi chodzić w krawacie (oj.czasem będzie zmuszony) i pisać o sobie _ dlatego to my piszemy o nim.

Okiem Wójta:
„Pana Grzegorza postrzegam jako człowieka otwartego, z zarazem konkretnego. Nie lubi rozwodzić się nad zbędnymi, mało istotnymi szczegółami. Z natury jest człowiekiem wesołym, zdystansowanym wobec samego siebie. Bardzo lubi wspominać czasy studenckie, które jak zdążyłem już się zorientować, obfitowały w wiele ciekawych i bardzo charakterystycznych dla studenckiego życia sytuacji.
Ponieważ jest absolwentem tej samej uczelni, kończyliśmy ją w tym samym okresie, bardzo dobrze rozumiemy się w ocenie tamtych czasów. Myślę, że opisane cechy Pana Grzegorza dają podstawy sądzić, że jset właściwym człowiekiem na właściwym miejscu.”