Nasza Rada – Pan Grzegorz Walendziak

To już ostatnia odsłona Naszej Rady. Nie oznacza to oczywiście, że żegnamy się z Radnymi. Toż kadencja nie tak dawno się rozpoczęła, a i oni sami dopiero na dobre nabierają wiatru w żagle. Z pewnością jeszcze nie raz o nich napiszemy w ciągu najbliższych trzech lat. Tym razem jednak, jako ostatni – nestor naszej „superpiętnastki”.

Pan Grzegorz Walendziak – długodystansowiec

To on, jako najstarszy wiekiem Radny, przewodniczył pierwszej sesji Rady w nowej kadencji. Jemu też przypadło w udziale przewodniczenie najważniejszej chyba z naszych stałych komisji – Komisji Budżetowej.
Pochodzi z Leszna k/Warszawy. Ukończył Technikum Rolnicze w Brwinowie-Pszczelinie, na podbudowie którego przez wiele lat z powodzeniem prowadził gospodarstwo rolno-sadownicze. Lubi dyscyplinę, ład i porządek i w poszanowaniu tych wartości wychowywał swoich trzech synów, pomiędzy których podzielił niedawno gospodarstwo, stając się tym samym szczęśliwym emerytem. Jednak, jak sam stwierdził „pozbył się gospodarstwa, ale nie pracy w nim, bo jak ktoś raz zaczął, to tak łatwo jej nie ucieknie”. Obecnie stara się więc rzeczowo doradzać „młodym” i wspierać ich w udoskonalani gospodarstwa. Jak trzeba – to podpowie, jak nie chcą – to się nie wtrąca. Szczęśliwy dom i zgodna rodzina to jego życiowe priorytety.
W wyborach do Rady Gminy startuje nieprzerwanie od 1998 roku, a obecna kadencja jest jego trzecią w tym, jakże zaszczytnym gronie. W pierwszej (1998-2002) pracował na rzecz modernizacji oczyszczalni ścieków, gazyfikacji gminy oraz budowy budynku gimnazjum. Sukcesem drugiej (2010-2014) uznaje budowę strażnicy i budynku komunalnego w Jasieńcu oraz wodociągów i kanalizacji na terenie gminy. Obecnie jego celem jest to, „aby wszyscy mieszkańcy mieli wygodny wyjazd ze swoich posesji utwardzonymi drogami i aby wszystkie wioski były oświetlone”. Zamierza „popierać wszystkie inwestycje na terenie gminy, aby poprawić jakość życia mieszkańców”.
Nasz Radny to pasjonat geografii, historii i przyrody. Relaksuje się wędrując po górskich szlakach i jeżdżąc na nartach. Nie znosi kłamstwa, oszczerstw i kłótni – chciałby „ze wszystkimi żyć w zgodzie, a nawet w przyjaźni”.

Okiem Wójta:
„Pana Grzegorza Walendziaka znam od wielu lat. Jest człowiekiem bardzo rozsądnym i rozważnym. Cechuje go także wysoka kultura osobista. Do każdego odnosi się z szacunkiem, z powagą traktuje wszystkie sprawy i problemy, którymi zajmuje się pełniąc swoją funkcję. Mimo, że mieszka i pracuje na wsi, znajduje czas dla siebie i dla rodziny. Bardzo dużą przyjemność sprawia mi zawsze choć chwilka rozmowy z Panem Grzegorzem, ponieważ mamy wspólną pasję, a są nią górskie wędrówki. Pan Grzegorz poszedł krok dalej, gdyż korzysta z uroków gór także w okresie zimy, oddając się z powodzeniem białemu szaleństwu szusując na nartach po górskich stokach. Ja nigdy nie zdecydowałem się na ten rodzaj aktywności. Jednak miłość do gór zdecydowanie nas łączy…. A współpraca z Panem Grzegorzem to prawdziwa przyjemność.”