Nasza Rada – Pan Marek Krymel

Dziś Przywitajmy się z „starym bywalcem” w urzędowych progach, ponieważ bohater dzisiejszego felietonu to sołtys Woli Boglewskiej (albo Boglewskiej Woli – jak kto woli).

Pan Marek Krymel – „żeby przetrwać trzeba walczyć”

W Radzie Gminy zasiada po raz pierwszy reprezentując okręg Wola Boglewska – Ryszki. Znany jest doskonale w obydwu tych wsiach, ponieważ jak sam o sobie pisze „ma już niestety 41 lat, z których 20 spędził w Ryszkach, a kolejne 21 w Woli Boglewskiej” – część z nich z „żoną Lucyną i trójką udanych dzieci: Łukaszem, Dawidem i Julią”.
Na co dzień „stara się prowadzić gospodarstwo rolne i pomagać żonie w prowadzeniu działalności gospodarczej”. Starania te nie idą chyba na marne, bo i gospodarstwo niczego sobie i „żonin interes” nieźle całkiem sobie radzi. Interesuje go pozyskiwanie energii ze źródeł odnawialnych, „ekologicznych oprysków” z roślin gospodarczych, produkcja zdrowej żywności. Najbardziej ceni chwile spokoju porannego, podczas których może pospacerować nad rzeką podpatrując budzącą się przyrodę: ptaki, zwierzęta, rośliny. Nad rzeką się relaksuje, tam też może „spokojnie pomyśleć o wielu rzeczach”. A gdy pogoda nie nastraja do przechadzek na łonie natury, chętnie obejrzy ciekawy film przyrodniczy, historyczny lub dokumentalny na łonie rodziny. Nie lubi grzybów i śledzi – poza tym wybredny nie jest.
Pan Marek to „niski, ale dobrze zbudowany facet, o krótkich ciemno blond włosach i niebieskich oczach”. Jego cecha charakterystyczna to „szeroki uśmiech na twarzy. Choć niekiedy zdarzają się dni, gdy humor mu nie dopisuje – wówczas uśmiech ten znika …”. Niemniej w otoczenie, w którym przebywa stara się wnosić pogodny nastrój. Jego priorytety życiowe to rodzina, a także chęć pomocy i pozytywne podejście innych ludzi.
Nasz Radny wierzy w szczerość i otwartość. Mówi to, co myśli i choć ma wrażenie, że jego „szczerość nie zawsze jest odbierana w pozytywny sposób, to nie zamierza tego w sobie zmieniać”. Zdaje sobie również sprawę ze swoich wad, z którymi walczy … jego żona.
Jak twierdzi „potrafi zachować się w każdej sytuacji i wie, że aby przetrwać w życiu musi walczyć, raczej nigdy się nie poddaje, dąży do raz obranego celu nawet w trudnych sytuacjach”. Jako Radny chciałby sprawić swoim wyborcom „nowe drogi, oświetlenie oraz świetlicę wiejską, a także przybliżyć mieszkańcom pracę, obowiązki i problemy, które spoczywają na barkach urzędników naszej gminy”. (Dziękujemy Panie Marku i polecamy się 😉

Okiem Wójta:
„Na podstawie krótkiego jeszcze okresu współpracy z Panem Markiem mogę ocenić go jako człowieka bardzo aktywnego. Potwierdza to także to co robi na co dzień. Dostrzega bardzo liczne problemy i potrzeby swojego środowiska, które obdarzyło go zaufaniem i chce im szybko zaradzić. Myślę, że zorientował się już w mechanizmach i procedurach, które obowiązują nas w pracy samorządowej i administracyjnej i już wie, że nie wszystkie pomysły, które na pierwszy rzut oka wydają się proste i oczywiste, są takimi w zderzeniu z możliwościami organizacyjnymi, finansowymi i prawnymi.
Życzę Panu Markowi wielu dobrych pomysłów i ich realizacji. Jednocześnie proszę aby pamiętał, że nie wszystko da się zrealizować zgodnie z naszymi założeniami i oczekiwaniami środowiska. Ale tym nie należy się zrażać i zniechęcać do społecznej pracy.”