Nasza Rada – Pan Roman Sobociński

„Roman – konsekwentny, cierpliwy, zorganizowany, małomówny, nieufny i … niebezpieczny. Potrafi poświęcić wiele dla sprawy, w którą jest zaangażowany. Zdolny do podejmowania długofalowych decyzji, potrafi doprowadzić do końca skomplikowane zamysły, które zaowocują miesiące, czy nawet lata później. Nie zapomina afrontu, nieobcy mu sarkazm. Trzeba umieć stawić mu czoła, bo tylko pod tym warunkiem będzie kogoś szanował!” – tyle o znaczeniu imienia Roman „Wielka Księga Imion”, a jak się to ma do naszego Radnego noszącego to imię?

Pan Roman Sobociński

Konsekwencja? – jeśli już startuje, to i konsekwentnie wygrywa. W Radzie zasiada od 2002 roku z przerwą na kadencję 2006-2010, kiedy to nie zdecydował się na start w wyborach. Jednak kadencja 2002-2006 i dwie kolejne od 2010 należą do niego. Reprezentuje okręg Stefanków-Franciszków-Bronisławów-Gołębiów – stamtąd pochodzi, tam mieszka wraz z rodziną i tam też prowadzi swoje gospodarstwo rolne. Konsekwentnie też angażuje się w różne inicjatywy mające naprawić sytuację polskich rolników, a szczególnie sadowników.
Zorganizowanie? – jak to u rolnika, „jak nie posieje, to nie zbierze”. Musi wiedzieć co i kiedy, musi też wszystko na czas wykonać. Gdyby więc nie był zorganizowany, to z pewnością nie robiłby tego co robi.
Cierpliwość? – prywatnie być może, jak na prawdziwego myśliwego przystało, bo zainteresowania Pana Romana, to właśnie łowiectwo i turystyka. Jednak na „forum publicum” cierpliwość nie jest wybijającą się jego cechą. Pewne sytuacje potrafią go z równowagi wyprowadzić, a wówczas głośno mówi co myśli – szczególnie gdy ktoś próbuje zbytnio koloryzować i naciągać rzeczywistość do swoich potrzeb. Bo cwaniactwo i nieszczerość to wady, których Pan Roman nie toleruje. Nasz Radny nie jest też długodystansowcem – oczekuje szybkich i zdecydowanych reakcji, gotowych rozwiązań – szczególnie od urzędników. Działania długofalowe i rozciągnięte w czasie nie są jego domeną.
Małomówność? – niekoniecznie, pod warunkiem, że nie o sobie. O sobie mówić nie lubi, nie chce i nie zamierza. Po tylu latach udzielania się na rzecz społeczności naszej gminy uważa, że dał się już poznać z właściwej strony. A w innych kwestiach? Jeśli ma coś do powiedzenia, to z pewnością zadba o to, aby usłyszeli ci, do których powinno to trafić.
Nieufność, sarkazm i konieczność konsekwentnego stawienia mu czoła? – a o tych cechach przekonał się zapewne już niejeden, kto stanął na jego drodze.
Czy z naszego opisu wynika, że Pan Roman jest niebezpieczny? Z pewnością nie, bo zaufanie społeczności, którą reprezentuje od lat o czymś świadczy. Nie jest to może typowy „słownikowy Roman”, ale z pewnością również nie „wesoły Romek” ze znanej nam wszystkim piosenki.

Okiem Wójta:
„Pan Roman Sobociński jest człowiekiem zdecydowanym. Doskonale zna oczekiwania swojego środowiska, ale także orientuje się w problemach gminy, jako całości. I tu czasami powstaje zgrzyt, bowiem nie wszystko co sobie wymarzą mieszkańcy, można zrealizować zgodnie z prawem. A jedną z podstawowych zasad funkcjonowania samorządu jest zasada legalizmu – wszystkie działania samorządu muszą być legalne. Nie ma tu marginesu na trochę legalności, trochę dowolności. Pan Roman jest jednak człowiekiem, w mojej ocenie, rozsądnym i jak do tej pory zawsze udawało się nam porozumieć i osiągnąć konsensus. A i jeszcze jedna informacja całkowicie prywatna. Jak się okazuje mamy wspólnych dalekich kuzynów, ale nie ma to absolutnie wpływu na nasze kontakty służbowe.”