Sprytne kozy

Po dwutygodniowej przerwie (choć nieplanowanej) związanej z kilkoma dniami odpoczynku świątecznego wracamy z naszym „historycznym” cyklem.
Jest w naszej gminie wieś Koziegłowy. Zastanawialiście się kiedyś skąd ta nazwa i co wieś ta ma wspólnego z kozami?
Otórz …

W niewielkiej wsi , położonej niedaleko Jasieńca, jeszcze za czasów pańszczyzny, mieszkał pewien szlachcic, który zasłynął z tego, że niemiłosiernie gnębił biednych chłopów. Chociaż był bogaty, pragnął mieć coraz więcej wszelkiego dobra. Myśl o tym, że ktoś posiada cokolwiek była dla niego nieznośna i spędzała mu sen z oczu.
Pewnego razu dowiedział się, że w okolicy przebywa człowiek, który zna miejsce ukrycia wielkich skarbów. Postanowił więc wydobyć od niego tę tajemnicę. Zaprosił do siebie nieznajomego, ugościł, a nocą związał nieszczęśnika i torturami próbował zmusić do zdradzenia miejsca ukrytego bogactwa. Kiedy nic nie mógł z niego wydobyć – zamordował go, a ciało zakopał w lesie za dworem. Nikt nie poszukiwał nieznajomego, więc zabójca żył sobie spokojnie. Po jakimś czasie w taki sam sposób zamordował bogatego kupca, którego znało wiele osób. Podejrzenie, że zgładził go ów szlachcic spowodowało, że wszyscy bacznie zaczęli się przyglądać jego poczynaniom, ale głośno o tym nie mówiono.
W tym czasie mieszkańcy okolicznych wsi zajęli sie hodowlą kóz. Przynosiło im to dość duże zyski, wzrastała ich zamożność. Zazdrosny bogacz postanowił wzbogacić się niewielkim kosztem. Nocami, ze służącym zakradał się do gospodarstw i zabierał po kilka lub kilkanaście sztuk, a potem umieszczał je w swoich oborach. Zamknięte zwierzęta głośno beczały i dały znać, gdzie się znajdują. Tego było za wiele pracowitym gospodarzom, zorganizowali obławę, otoczyli zabudowania nieuczciwego pana i zażądali oddania ukradzionej własności. Szlachcic zastrzelił jednego z nacierających gospodarzy, ale nie odstraszyło to pozostałych. Szturmowali nadal. W tym czasie zamknięte w oborze kozy własnymi rogami podważyły rygle, wydostały się na dziedziniec i z głośnym beczeniem pomknęły do wsi.
Tymczasem obława na szlachcica zakończyła się powodzeniem. Schwytano go, związano i odwieziono do więzienia. Potem odbyła się rozprawa sądowa, w czasie której zabójcę skazano na śmierć. Na pamiątkę owego zdarzenia wieś nazwano Koziegłowy, by potomni nie zapomnieli o dramatycznych przeżyciach i jaką rolę odegrały w nich kozy.

Historyjka pochodzi oczywiście z naszego nieocenionego źródła jakim jest zbiór Legendy krainy kwitnących jabłoni opracowany przez Panią Wandę Szeląg.